Leopold Staff
***
Pomiêdzy nami le¿± d³ugie, nieme lata
Jak nieruchome, mg³ami owiane jeziora
Z ³ez, które la³a nasza obopólna strata,
Gdy bezdnem rozdzieli³a nas losu zapora.
Jak¿e¶my beznadziejnie czekali wieczora,
Gdy najkrótsze spotkanie nasze usta zbrata,
Choæby natychmiast znowu mia³a nadej¶æ pora,
Kiedy roz³±ka wieczna do drzwi zako³ata.
I dzisiaj, gdy nam spe³nia sny dzieñ niespodziany,
Nie chcesz nara¿aæ ciszy zdobytej w¶ród trudu,
By na nowo nie p³akaæ straconej rado¶ci?
O, nie bój siê ca³owaæ zabli¼nionej rany!
Nie wahaj siê zap³aciæ ³zami chwili cudu!
¬renice dla ³ez mamy, usta dla mi³o¶ci...